... szwajcarska. Najpiękniejsza. To już dwa lata, od kiedy ostatnio się widziałyśmy. Pamiętam o tobie. Jesteś najpiękniejsza.Dzięki tobie (no cóż...) mały T. pojawił się na świecie. Tęsknię za tobą, czasami... Za domem przy Roemerstrasse. Tak, za tym wybudowanym w 1492 roku, za tym, który był kiedyś Konditorei, za tym, który tamtej jesieni bez przerwy pachniał czerwoną kapustą z gruszkami i gołąbkami z kasztanami i żurawiną. Najpiękniejsza jesieni, magiczny domie, pamiętam o was i tęsknię za wami, wspominam was, ale... teraz jestem o niebo szczęśliwsza. Dobrze, że mam wasze zdjęcia! Ku pamięci! Do zobaczenia!
Polubiłam jagodzianki, od kiedy na Twoim blogu dawno temu przeczytałam wpis o tym, jak na nie czekasz. Piszesz tak, że słowa pachną i smakują. Nieprzerwanie. I widzę, że już mamą jesteś. Gratuluję! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAniu! Jak ja dawno się z tobą nie... "widziałam".
OdpowiedzUsuń na zawsze